Imprezy integracyjne dla firm

   

     

Szkolenia i konferencje

Imprezy integracyjne

Wieczory tematyczne

Pikniki plenerowe

Kuchnia wielkopolska

Lista referencyjna




Wesela

Zielone szkoły

Cennik

Jak dojechać?

 

„Zaklinanie” koni.

 

            Prowadząc nasz ośrodek jeździecki  i od lat obcując z końmi co rusz spotykam się z problemami , które ludzie nazywają „problemem z koniem” . Spokojna obserwacja koni  i naturalna ciekawość – doprowadziły mnie do ich  zrozumienia. Poza tym ,że od niedawna (raptem kilka lat temu) znalazłem trop i jestem entuzjastą Monty Robertsa , to i tak 90% mojej wiedzy pochodzi od koni. To one pozwalały mi zmieniać do nich podejście i uczyły swojej wspaniałej psychiki. Absolutnie nie chcąc się porównywać z takimi „guru” jak Roberts czy Miller, prowadzę swój własny model przyjaźni z końmi. I dotyczy to ich wszystkich – młodych i starych , „normalnych” i „narowistych”. Według moich doświadczeń  dokładna obserwacja konia podczas jego normalnego zachowania w stadzie , a potem w kontakcie z ludźmi pozwala w 99% zdiagnozować ewentualne problemy i je rozwiązać. Oczywiście nie jest to proces ani krótki ani długi – i tak jak u ludzi (którzy chodzą do psychoanalityków) zależy od danego osobnika . Ale też w dużej mierze zależy to od doświadczeń konia z ludźmi, gdyż większość złych i niebezpiecznych nawyków koni jest wynikiem (niestety!) złego traktowania „ich przez nas”. Często nie wynika to ze złej woli człowieka , a tylko z tradycji i braku zrozumienia psychiki koni.

 

Zbyt często ludzie skupiają się tylko na efekcie pracy z koniem, czyli na jeździe w siodle. I nawet „przy wielkiej do konia miłości” koncentrują się na tym celu. Jednak – dla konia – to jest tylko mały fragment jego dnia i na dodatek ( w większości przypadków) najmniej przyjemny. Dlatego lepiej , gdy każdy spróbuje zrewidować swój stosunek do swego przyjaciela i być może wiele „problemów” zniknie.

Czyż nie traktujemy swoje psy zupełnie inaczej? To też nasi dobrzy przyjaciele, a spędza się z nimi prawie cały dzień, wychodzi na spacery, rozmawia się z nimi , często z nimi się śpi. A pracuje się najczęściej w formie zabawy. Dlaczegóż więc do koni podchodzi się inaczej?! Psy są drapieżnikami i mają silniejszą psychikę od „płochliwych koni”.  Potrzebują więc jeszcze więcej naszej „opieki”, „zabawy” i „ciepła” aby z wielką ochotą zrobić wszystko czego oczekujemy.

  

            Metoda „zaklinania” koni    pokrótce polega właśnie na tych powyżej wskazanych elementach:

- diagnozie stanu umysłu konia,

- przekonania go do „pozytywnej postawy ludzi”,

- pracy z ziemi ukierunkowanej na rozluźnienie „jego blokad”

- przekonanie konia do chętnej pracy „pod siodłem” – jako jego  rozrywki ,

- nauczenie jeźdźca(właściciela) metod „końskiego myślenia” i dalszego postępowania ,

 

Nie muszę dodawać, że oparte jest to na celowym zastosowaniu metod naturalnych , których szczerym propagatorem jest nasz ośrodek. 

 

Tak więc chętnie pomożemy wam w zlikwidowaniu „problemów z koniem” , jak również możemy nauczyć waszego młodego konia (nie młodszego niż 3 letni!) chętnie nosić siodło i jeźdźca.

 

Po kontakcie biuro@jansowka.pl przedstawimy możliwość i termin naszego przyjazdu do waszego konika lub on może przyjchać do nas!

 

 

I na koniec „tej zajawki” > prośba  aby pamiętać :

 Konie myślą po końsku a nie po ludzku!

   

                                                         


Panel administracyjny

Copyright © Jansówka 2004-2007

Kreacja: IWD Group

Imprezy dla firm

Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System.